środa, 21 października 2015

Powrót do przEszłości czyli dwie pieguski NN (dżokejka Breyera i minka) i koń

Dawno mnie nie było, więc w końcu trzeba się odezwać.
Dzisiaj, choć już podobno po sezonie, zapraszamy na grilla.
Kto zaprasza? Dwie pieguski NN. Zwykle wiem jakie mam lalki, a jak je opisuję to wiem to (raczej) na pewno. Dziś wiem tylko tyle, że jedna jest "minką" o sygnaturze 60A z tyłu głowy, tułów szmaciany, reszta plastik; druga jest (chyba trzeba napisać) figurką firmy Breyer. Bardzo staranną i dokładną, choć buty trochę od tej jakości odstają, niestety imienia jej nie znam, bo znaleźć jej w internetach nie mogę. Może wiecie, znacie którąś/obie?

Dżokejka z zestawu BREYERA Horse and Rider Gift Set - Jumping (2010),
minka NN oraz MLP Baby Tippytoes.
 
Pieguska pierwsza to mały wesoły szkrab płci żeńskiej, druga to dżokejka z krwi i kości, o ruchomych stawach łokciowym i kolanowym. Wyciągnięte zostały w tym samym miejscu (to zresztą miejsce gdzie wyciągnęłam kiedyś Fleur!) za cenę śmieszną, choć w różnych odstępach czasu. Smaku do przeszukania wielkiego tekturowego pudła pełnego miśków narobił mi za wcześniejszym razem prezentowany tu kocyk, a właściwie derka od wspaniałego konia o imieniu Nutmeg od LIV Spin Master. Niestety konia nie było, była dżokejka, pewnie należeli/ała do dziewczynki lubiącej takie klimaty :-) Były też wtedy jakieś drobiazgi, choć nie wiem gdzie je obecnie przechowuję ;-) Na wierzchu ostał się tylko typowo amerykańskie BBQ oraz czerwony stoliczek NN.


Lalkom towarzyszy grill jeśli wierzyć internetom od mattelowskich/fisher price'owskich Loving Family Dollhouse oraz pewien wyjątkowy poniacz G1 o imieniu Baby Tippytoes (seria Ballerina Ponies z 1990 roku).
Wyjątkowy bo jest w domu "od dziecka", a należał do mojej siostry. Jest młodsza więc dłużej dostawała zabawki, za to dziś ja mam ich więcej ;-) Siostra nie odnosi się przychylnie do mojego hobby, poniacz jest tu więc z przekory ;-) bo przecież dżokejka konia mieć musi!
 
PS Literalnych wielbicieli koniny uprzejmie informujemy, że żadne zwierzę nie ucierpiało w trakcie sesji  skończyło na grillu.
PS2 Dziewczyny zajadały potrawy zrobione z Fimo (deseczka-magnes to wakacyjna pamiątka-prezent od magji) oraz gumek do mazania (firmy IWAKO, niegdyś były dostępne w wielu wzorach: mini misie, autka, samoloty, w empiku)
 
Dzięki Capricorn Meadow (bardzo bardzo dziękuję!!!) wiem już kim jest tajemnicza dżokejka!
Gdybyście szukali "swoich" Breyerów, CM podała świetną do tego stronkę (w komentarzu).

20 komentarzy:

  1. Dżokejka fajna, szkoda, że konia nie było.

    OdpowiedzUsuń
  2. poniaczek ujmujący swymi patrzałkami :)
    a minka - rozbrajająca - jaki ma wzrost?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniaczek to dzidziuś, pewnie stąd ten wzrok słodki... Co to wzrostu to mała ma właściwie taki jak dżokejka, ok. 17 cm.

      Usuń
  3. Wiedziałam, że się przyda :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne te akcesoria! Ja też mam jeden magnes a'la ta!erz z ciadtkami, ale jajeczka, pomidorami i co tam jeszcze masz to prawdziwe cudenka! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, deseczka na bogatości;-)

      Usuń
  5. Fantastyczne dziewczyny.....grill i przekąski :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) miałam farta, żałowałam tylko że rozmiar mały ;)

      Usuń
  6. Chyba udało mi się ją znaleźć :D
    Horse and Rider gift set nr 9126 z 2010 roku: http://identifyyourbreyer.com/images/09126.jpg
    Więcej info tutaj: http://identifyyourbreyer.com/identify/tack.htm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to ona, dziękuję pięknie! Nigdy bym jej nie znalazła... Jestem laikiem w kwestii koni, nawet nie wiedziałam że są takie strony, a przecież teraz wydaje mi się że dziwne gdyby ich nie było! Dobrze znać specjalistę! Może kiedyś trafię i na jej wierzchowca, jest zdecydowanie stworzona (zwłaszcza kolanowo) do jazdy konnej.

      Usuń
  7. Ruda lalunia bardzo słodka. Przypomina mi starsze rzeczy tego typu, które widywałam na bazarkach w latach mego liceum i początku studiów.
    MLP. bardzo lubię i mam ich troszkę.
    A siostra? Cóż... Może jeszcze nie dorosła do prawdziwego hobby? ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety mam mało MLP moje fanostwo za dziecka polegało na oglądaniu bajek;-) a teraz jakoś nie mam do nich szczęścia...
      Może nie dorosła, to w koncu młodsza siostra ;-)

      Usuń
  8. Fajne jedzonko a minka fajniutka - mam słabość do tych grymasów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko czwmu do wszstkiego fasola?
      Ja chyba właśnie zaczęłam mieć słabość do nich, minki urocze są!

      Usuń
  9. Jakie różności! Lale świetne, a modelinowe jedzonko niezwykle smakowite:)

    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
  10. MINKA !!! Nareszcie widzę u kogoś Minkę !!! :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mineczka. Trafiłam kiedyś na duuużą, ale była za droga. Miło mi!

      Usuń