Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kellan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kellan. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 maja 2015

A po oczach je poznacie, czyli jak zidentyfikować swoje MG panny

Dziś post quasi-"naukowy", który zrodził się po zaprezentowaniu przez Kasię swoich Moxiaków (i ich identyfikacji) i mojego zakupienia na podstawie koloru oczu pewnej Moxianki...
Bowiem oczy, jak się mówi i pisze mają być zwierciadłem duszy - u Moxie Girlz sprawdza się to kapitalnie, gdyż właściwie tylko po oczach (+odcień skóry) można Moxiaki rozpoznać. Był czas, że jeszcze po włosach (+odcieniach skóry), ale gdy 4 podstawowym koleżankom dodano nie tylko inne znajome, ale i fantazyjne kolory włosów... Oczy, podobnie jak u Bratzów pozostały elementem niezmiennym i wyróżniającym.
Nie, nie myślcie, że jestem taka mądra - sama bym tego (a zwłaszcza pseudonimów) nie wymyśliła, przetłumaczyłam tylko to, efekt (z moimi kolorowymi komentarzami) poniżej.

Sophina- pseudonim Hershey Bar [batonik Hersheya/czekoladka]. Moja ulubiona, a zarazem pierwsza Moxie. Czekolady Hersheya lubię od dziecka, więc już się mojej predylekcji do Soph nie dziwię. Ciemniejszy odcień skóry, brązowe włosy, brązowe oczy. Przyjaciółka Lexy i Avery, najlepsza przyjaciółka Brii. Z pochodzenia Meksykanka. Na to bym nie wpadła, ale OK.

[moja pierwsza Moxie, Basics#1]

[też Basics#1 ale w innym stroju, zmierza do Kasi]

[dziecko dorabiało grzywę, musiałam poprawić]

[zbrodnia na Moxie, czyli ogłoszenie "włosy w świetnym stanie"]
Avery- pseudonim Blond Bunny [blond króliczek]. Jasny odcień skóry, blond włosy, niebieskie oczy. Przyjaźni się z Lexą i Brią, ale najbardziej z Sophiną. Jest Niemką. Mimo wszystko, na to też nie. Jakoś zawsze, tfu wcześniej [na początku mojego zbierania], myślałam, że one tam wszystkie z USA, no ale nie.

[tej jeszcze nie znacie]

[Basics#1]

[Alicja]

[Syrenka]
 Bria- pseudonim Brownie [czekoladowe ciastko chciałam napisać Murzynek, bo lubię to ciasto, ale to coś innego niż Brownie i jakoś nie brzmi...]. Ciemny odcień skóry, niebiesko-szare oczy, ciemno brązowe/czarne włosy. Przyjaciółka Avery i Sophiny, a zwłaszcza Lexy. Bria prawdopodobnie ma korzenie śródziemnomorskie. No bo jak inaczej przetłumaczyć to, że może być z: Włoch, Francji, Hiszpanii, Portugalii, a nawet Rumunii?
Lexa- pseudonim Kooky Kitten [szalony kociak]. Jasny odcień skóry, czarne włosy, zielone (czasami brązowe/orzechowe) oczy. Przyjaciółka Sophiny i Brii, najlepsza przyjaciółka Avery. Ma irlandzkie korzenie. Kto by się tego spodziewał?


[to moje Lexy-bliźniaczki, zobaczcie na subtelne myłki w makijażu]


[jedyne moje Moxiątko bez buta/nogi, jakoś nie umiem się zdobyć na to by jej go przykleić]

[jedyna moja Lexa, która ma naprawdę czarne włosy]
Jaylen- pseudonim Black Olive [czarna oliwka]. Bliźniaczka Sarai. Ciemniejszy odcień skóry, brązowe włosy, zielone oczy. Prawdopodobnie ma żydowskie korzenie. Ale z Żydów europejskich, zaznaczam.
[Jaylen włosy kręcone, po prawej]
[źródło]
Sarai- pseudonim Green Olive [zielona oliwka]. Bliźniaczka Jaylen. Ciemniejszy odcień skóry, brązowe włosy, zielone oczy. Prawdopodobnie ma żydowskie korzenie. Jw., ogólnie dziewczyny nie tylko) dlatego chcę je mieć! Tak, wyszedł tylko jeden zestaw.

[Sarai w spódniczce, po prawej]
[źródło]
Monet- pseudonim American Idol [amerykański idol]. Prawie jak wersja amerykańska popularnego talent show ;-) Jasny odcień skóry, miodowo-blond włosy, zielone oczy. Najlepsza przyjaciółka Amberly. Jest Francuzką. No, wiadomo, logicznie, brawo.

[mam swoją, ale zapomniałam obfocić]
[swoją drogą, żyłam jakiś czas w przeświadczeniu, że mam oryginalną głowę Monet
- głupia! patrzyłam na włosy, nie na oczy; Monet okazała się być Sophiną]
[źródło]
Ida- pseudonim Idaho Potato [ziemniak z Idaho]. Też zauważyliście, że te pseudonimy są rasistowskie [brownie] i/lub złośliwe... a miały pewnie być zabawne. U Bratzów miały jeszcze jakiś sens, pojawiały się na pudełkach, na koszulkach, w postaci zwierzaków-ulubieńców małych wersji lalek, u Moxie nie ma po nich śladu. Jasny odcień skóry, jasnobrązowe, jasnobrązowe oczy. Ida jest Czechosłowaczką. No i kogo tu wybrać, gdy Amerykanie (nie jest to pierwszy przypadek, gdy słyszę/czytam o istnieniu tego państwa obecnie z ust tej nacji. Pewnie jednak Czeszką, wszyscy lepiej znają w końcu Pragę.
[przegapiłam - awaria "internetów" - kupno takiej okazyjnie, buuuu]
[źródło]
Amberly- pseudonim Sporty In Jeans [sportowiec w dżinsach]. Opalona skóra, czarne włosy, niebieskie oczy. Najlepsza przyjaciółka Monet. Jest Irlandką. Czyli taka Lexa (tylko z niebieskimi oczami), co z Irlandii wybrała się na np. taką Florydę, opaliła się na pomarańczowo i "włala"? OK.


Bryten- pseudonim Golden Galore [mnóstwo złota]. Jasny odcień skóry, truskawkowo-blond włosy, zielone oczy. Jest Europejką. Dość szeroki "obszar", jak na współkoleżanki, ale dzięki temu i Polska może się do niej "poczuwać".

[prawie mam, jeśli dobrze odczytałam kolor oczu z kiepskiego zdjęcia]
[źródło]
Kellan- pseudonim Sporty In Sky Blue [sportowiec w chmurach]. Jasny odcień skóry, rude włosy, fioletowe/szare oczy. Najlepsza przyjaciółka Idy. Jest Irlandką. No, tu się stereotypy zgodziły, pięknie.


Merin- pseudonim Idol [idol]. Prawie jak polska wersja znanego talent show. Jasny odcień skóry, czarne włosy, niebieskie oczy.

[po lewej, co ciekawe w tym zestawie występowała z gitarą... coś z tym Idolem jest na rzeczy]
[tak, kupiłam kiedyś Merin, ale zdjęcie było tak kiepskie, że pomyliłam kolor oczu... Merin okazała się Lexą]
[źródło]
Są jeszcze "małe" Moxie i Moxie-chłopaki, ale o nich innym razem ;-)
Zdjęcia "moich" mordek będę dodawać na bieżąco (przynajmniej zastępując "cudze"), obiecuję!

poniedziałek, 23 lutego 2015

Ruda Niedziela, czyli i u mnie ruda panna w różowej sukience

Jeśli kiedykolwiek będę narzekać na jakiekolwiek niedogodności związane z blogowaniem, zamilknę czym prędzej, gdy tylko wzrok mój padnie na listę odwiedzanych blogów. Wynalazek ten genialny w prostocie i prosty w swej genialności sprawia, że z większymi niż wcześniej (nigdy nie byłam fanką newsletterów, rssów itp. itd.) wypiekami na twarzy śledzę Wasze blogi, sprawdzając codziennie najnowsze wpisy jak tylko się pojawią.
A dziś pojawiła się większość takich, w których królowała rudość i róż, więc i u mnie "tematycznie", tym bardziej, że w komentarzach do poprzednich wpisów obiecałam więcej różu i zwierzyłam się z hybryd oraz posiadania "tak jakby" rudej Moxie Girlz, więc...
O tym dlaczego (s)kupuję trupki, głowy i ciała - innym razem, dziś ona.
Lalkę złożyłam (był to, o ile pamiętam, mój pierwszy "składak"), bo nowe Kellan są u nas po pierwsze drogie, a po drugie zwykle w pakiecie z hm... *** tęczą zwierzakami (a do tego przegrałam kiedyś aukcję Kells i to zimowej! a wygrałam Moxie główki), no.
Nowa Kellan składa się z główki najprawdopodobniej od podstawowej wersji tej lalki, po makijażu i włosach sądząc (nie znalazłam w sieci dokładnej nazwy serii, nie widzę jej też na pudełku, którego zdjęcie znalazłam w sieci) i od razu miała handmade'owe kolczyki (przyznać się, kto mi ją sprzedał ;-)). Kupiłam ją m.in. wraz z główką Monet i pomyślałam, jak się nie ma co się lubi..., to się odbuduje! 
Szukanie dobrego koloru ciałka było swego rodzaju wyzwaniem, i pewnie mnie "przeklniecie", jak zobaczycie na co ją przełożyłam. Bo przełożyłam ją na bezgłowe i bezskrzydłe... ciałko Mariposa Barbie, której głowę, tak dla odmiany, polubiła i nowe życie jej dała Lunarh (ciałko faktycznie bardzo jasne, więc idealne dla Rudej).
Sukienka (za duża, ale dzięki "plecaczkowi" trzyma się bardzo dobrze) i buty - "china" z Aukcji - chciałam ją stylizować na wróżkę, ale wszystko "zgrało" mi się bardziej wieczorowo, jak widać...

Po Mariposie pozostało Kellan umiłowanie zieleni...




Prawie Oscary, prawie...


I jeszcze "paszportowe" ;-)

Manolo? Lubutę? Nie - China!


-------------------------------------------------------------
Dzisiejsza lalka: hybryda, Kellan/Barbie
Linia lalek: Moxie Girlz, Basic, 2010? i Magic Wings Mariposa Barbie, 2008
Producent: MGA Entertainment, Mattel
Opis: Wysoka na 30 cm (wyższa niż "zwykłe" Moxie), jasna "karnacja", oczy niebieskie, piegi!, delikatny makijaż w odcieniach różu, włosy rude, rozpuszczone, proste, z grzywką, półdługie (do pasa). Ruchomość: "standardowa" belly button (niestety nieskrętna talia).
Hybryda, głowa (najpewniej) Moxie Girlz Basic Fashion Doll (sygnowana 2009, Kellan pierwszy raz pojawiła się na jesieni 2010) oraz ciałko Magic Wings Mariposa Barbie (sygnowane 2007, sama lalka z 2008 roku). Ubrania: wmoldowane majteczki, sukienka (różowa w srebrne kropki, ze srebrną szarfą i rozcięciem) i buty (czarno-różowe na koturnie) - "made in China". Biżuteria: wmoldowany "naszyjnik", ręcznie robione (nie, nie przeze mnie) kolczyki.
 Właściciel: drugi (?), ale tak jakby pierwszy ;-)