Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Basics#1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Basics#1. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 grudnia 2015

Pożegnanie z Sophiną lub Soph-bliźniaczki, czyli Sophina MG Basics#1 po raz kolejny


Kochani, mam pracę! Ale nie mam przy sobie moich lalek. Z obu tych powodów nastąpił znaczący spadek moich postów.
W dzisiejszym pragnę wrócić do korzeni - do mojej pierwszej Moxie oraz do mojej pierwszej lalkowej wymianki z innym kolekcjonerem oraz pierwszego wyprawienia lalki z mojego zbioru w świat.
Zdjęcia robione bowiem były przed ładnymi kilkoma miesiącami, zanim wysłałam podwójną u mnie Sophinę z pierwszej serii Moxie Girlz do pragnącej taką posiadać Kasi Dziwaczki. Kasia odebrała młodą i pięknie ją wyczesała oraz "obfociła" tutaj.
Moje zmagania z tematem, również kronikarskie, obejrzycie poniżej.

 Sophina, która wybrała się do Kasi (w ubranku dodatkowym od Lexy Art-titude).
 Sophina, która ze mną została - moja pierwsza MG, prezent urodzinowy sprzed pięciu lat.





 W swoich podstawowych ubrankach. Lewa - Kasi, prawa - moja.
 Jw.
 Jw.
 Zmiana miejsc. Lewo - moja, prawo - Kasi.
Jw.
I specjalnie dla Kasi.
Lewa - sygnatury Sophiny Kasi, prawo - mojej. Podejrzewam, że moja jest starsza (niższy numer).
Różnice? U mojej inny kolor jeansów, gęściej rootowane włosy na środku czoła. Moja ma dłuższe włosy, ale Kasi jest po dziecku, więc nie wiem czy fabrycznie.
Minimalne różnice w makijażu.
Obie Sophiny w towarzystwie innych bliźniaczek z mojej kolekcji - Lex.
Mają takie różnice w makijażu, że chyba się ich nie pozbędę ;-)

Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za wszystkie ciepłe słowa!

poniedziałek, 9 marca 2015

Tajemnica z pamiętnika, czyli jeszcze raz o pierwszej serii Moxie Girlz (i nie tylko)

Dziś kilka zaległości i odpowiedzi na zadane lub nie pytania, bo Moxie Girlz, jak to lalki, mają swoje tajemnice i skrzętnie je ukrywają...

Na początek bonus do opisu pierwszej serii Moxie Girlz – dodatki. Do Avery dodano kurteczkę, którą dość dobrze już widzieliście, i jeśli spotykam „ten model” na aukcjach na 99% jest w niejże, więc nie jest to zbyt interesujące ani odkrywcze.
Dużo fajniejsze i rzadziej dostępne, zwłaszcza w modelach z drugiej ręki są „prawdziwe” (tj. plastikowe, a nie ubraniowe) dodatki do lalek, a te o wiele ciekawsze miała Lexa, a już najfajniejsze – Sophina. Lexa przybyła do mnie z rzeczoną deskorolką, która zupełnie do niej nie pasuje – MGA się nie popisało w tym przypadku (poprawiło się nieco tworząc deskorolko-zestaw do makijażu w zestawie Avery More 2 Me oraz deskorolkę do malowania w zestawie ubranek i akcesoriów Art-titude), ale wiadomo – nie od razu Moxie "zbudowano"! Za to Sophina to już zupełnie inna bajka – świetne okulary, dziś byśmy powiedzieli „hipsterskie zerówki” oraz laptop, a właściwie netbook, patrząc na jego rozmiary w stosunku do dłoni lalki. Nie macie chyba już wątpliwości, dlaczego (prócz uroczego pyszczka) to Sophina jest moją ulubienicą i jednym z powodów mojego „chomikowania” lalek na większą skalę.
Dodatki serii Basics#1: okulary i laptop Sophiny oraz deskorolka Lexy.
Zaletą posiadania rzeczonej Sophiny Basics#1, jako pierwszy właściciel, prócz jej urody i wspaniałych dodatków (dzięki którym wygląda prawie jak moja miniaturka) jest i to, że do dziś przechowuję pudełko po niej. Właściwie nie wiem czemu tak się stało, bo nie myślałam w momencie jej dostania o zbieraniu lalek „na poważnie”... Może bo trzymałam w nim jakiś czas Sophinę po rozpakowaniu, ale bardziej chyba bo pudełko spodobało mi się „tak bardzo”, że szkoda mi było go wyrzucić. A może miałam już wtedy intuicję jakąś... nie wiedząc nic o tym, że można lalki zbierać będąc dorosłym i jak świetni i ciekawi ludzie to robią, i to nie za granicą, ale u nas, w Polsce! Na pewno nie dla sekretnego kodu, znajdującego się wewnątrz pudełka (wydrukowany był „za lalką”, późniejsze serie miały go przytwierdzonego do lalki na ozdobnym kartoniku), który miał odblokowywać nie-wiadomo-co, a dawał dostęp do tapety z lalką… Pudełko ma jednak do zaoferowania coś lepszego niż „tajny przez poufny kod” – rysunek (pierwszej serii?) Moxiaków, wykonany w stylu grafiki promocyjnej serii. Niby nic dziwnego w nim nie ma, bo uśmiechają się do nas z niego cztery „podstawowe” dziewczyny: Avery, Sophina, Lexa – jedyne, które pojawiły się w pierwszej serii, oraz wielka (i nadal często) nieobecna… Bria. A jednak nie Bria, lecz... Sasha.
Bria (pierwsza z prawej) z koleżankami przed zmianą imienia na mniej pospolite.
Czy znacie Sashę od MGA? Znacie, to jedna z czterech podstawowych Bratzek, starszych o osiem lat sióstr Moxie (produkowane są od 2001 roku). Nie każdy jednak wie, że początkowo... Bria miała także nazywać się Sasha. Czy było to spowodowane nerwową sytuacją w firmie (trwającym słynnym procesem MGA-Mattel, co spowodowało przerwę w produkcji Bratzek, tuż przed dziesiątą rocznicą ich "premiery", w których miejsce "wskoczyły" wówczas Moxie - bardziej dziewczęce, mniej wyzywające, co było częstym zarzutem wobec ich poprzedniczek), czy pomyłką grafika, czy brakiem pomysłu na nowe imię w dziale marketingu? Nie wiem i pewnie się nie dowiem, ale fajny "smaczek", no nie? ;-)
Innym "smaczkiem" są zamianki ubraniowe lalek (zwłaszcza) z pierwszej serii na zdjęciach promo. Spójrzcie np. tutaj – Lexa w stroju Avery, Avery - Lexy, a Sophina w swoim. Podobnie, choć nieco inaczej na tyle opakowania wspomnianych już akcesoriów Art-titude: Avery ma na sobie ubranko Sophiny, a Sophina Lexy (oba z serii Basics#1), Lexa zaś - Sophiny z zestawu podwójnego z Avery ("Best Friends").
Caring is sharing w lalkowym świecie - tył opakowania akcesoriów Art-titude (zdjęcie mniejsze)
Natalia z BFashions wspominała jakiś czas temu pisząc o swoich lalkach będących owocem współpracy Mattela ze Stardollem (nigdy się w to nie bawiłam, więc mnie poprawujcie, jeśli się pomylę), o promowaniu tamże Moxie Teenz, a ja znalazłam, że i Girlz. Jeśli spojrzycie na screeny na tej stronie, zobaczycie nie tylko wyżej opisaną wymiankę, ale i wiele strojów z pierwszych serii Moxie Girlz: w tym (sądząc po włosach) Lexę w swojej sukience z Basics#1, ale w butach Sophiny z Art-titude, na wieszakach ubrania Lexy i Sophiny z tejże serii, tunikę i jeansy Sophiny z Basics#1, a po prawej i jako bluzka na Lexie - ubranka Sophiny (z inną bluzeczką) i Avery z bardzo rzadkiego, a wspominanego już setu "Best Friends", jak również buty Lexy z Art-titude, gitarę z pierwszej serii "piżamowej" (Jammaz) i "radio" ze wspomnianych już dodatków Art-titude...
Gdyby ktoś był ciekawy (o ile jeszcze tego nie zna), jak zmieniają się koncepcje od rysunku do gotowej lalki – czasem nawet nie w obrębie jednej serii, jak to się stało z projektami "Best Friends", przewidzianymi jako Bratzowe, zapraszam na tę stronę.
Last but not least, obiecane mocowanie głowy Moxie Girlz: tak, jest na haczyk, nieco mniejszy i mniej rozgałęziony niż barbiowe, ale i bardziej sztywny. Pragnącym operować Moxie przyda się suszarka: głowy są twarde, szyje także, a do tego węższe nieco niż u Barbie (choć mocowanie haka identyczne), trzeba uważać, żeby ich nie ukruszyć, co wdzięcznie prezentuje dla Was Lexa "no name". Długo tego nie powtórzę i nie, nie wpadłam na zamianę ciałek Moxie-Barbie, przerażona widokiem nieco ukruszonej w trakcie eksperymentu, ale naprawionej szybko, szyi Lexy.
Swoją drogą, ciekawe jak wyglądają mocowania w zestawach z wymiennymi główkami? Wie ktoś?
Odgłowienie Lexy (to, co błyszczy, to poprawki "odpryśniętego" plastiku szyi).

Suszarka pomaga, ale głowa jest naprawdę twarda (i zwężana, haczyk zostawił ślad w trakcie wyciągania).

Porównanie: haczyki mocowania głów u Moxie Girlz (MGA 2009) i Barbie (Mattel 1999).
Mój nie-udolny tj. "artystyczny" rysunek jak to wygląda
(wysokie to-to na 1,8 cm, szerokie na 1,1).
PS Bonus dla ciekawych i cierpliwych: oto jak wygląda(ła) zamianka (by B) ubranek między moją Kellan, a nie-moją Arielką od Disneya, opisana w ostatnim moim poście:
Arielka - Disney, po wyjściu na ląd ;-)

Hybrydka Kellan - Moxie Girlz, muszę przyznać, że dzięki "plecaczkowi",
muszelki trzymają się na niej lepiej niż na prawowitej właścicielce.

wtorek, 17 lutego 2015

Do trzech razy Moxie, czyli kompletna pierwsza seria Moxie Girlz

Nadszedł czas na prezentację ostatniej Moxie z pierwszej serii. Jest nią Lexa, najmniej konsekwentnie ubrana z całej trójki. Gdy się na nią patrzy, ma się wrażenie, jakby jej projektanci chcieli w jej osóbce "zmiksować" style pozostałych koleżanek z serii. Ma więc Lexa sukienkę (przewiązaną błyszczącą wstążeczką, przypominającą tunikę Sophiny) i różowe trampki (jak Sophina), a dołączona deskorolka (nawiązanie do sportowego stylu Avery) sprawia wrażenie bycia zupełnie z "innej parafii". Dodatkowo do lalki były dołączone czerwone kolczyki (moja lalka ich nie posiada).
Podsumowując kolory: metaliczny błękit, róż, biel, czerwień... Lexa sprawia wrażenie nie tyle niedopracowanej, co "przedobrzonej". Mimo tego, „osobno” jest prześliczna, a jej sukienka należy do jednych z moich ulubionych u Moxie. Gdyby seria nie miała już 6 lat, mogłabym jej bronić, że to "manhattański look"... Jak wyczytałam w jednym z modowych magazynów, najmodniejsze wśród tamtejszych bizneswoman są sportowe buty i eleganckie sukienki/garsonki. Być może i Lexa trzyma jakieś szpilki w biurku - jedno wiem na pewno - nie w moim ;-)
 
Dziś ostatni dzień Karnawału... Myślę, że Lexa z powodzeniem mogłaby pójść w swojejsukience na karnawałowy bal. A że jutro początek Postu - poniżej kilka "postnych" zdjęć "trójeczki", na prześcieradle ;-)
 
Moxie Girlz Lexa, Basics#1, 2009



         Tak, Lexa to prawdziwa sportsmenka.
  Nawet elegancka sukienka nie przeszkadza jej
 w założeniu trampek (?) i wskoczeniu na deskę.
 
  BTW: Kto wybierał te wzory i kolory?
Ale i tak jest śliczna!

Kochani, na koniec dziękuję Wam bardzo: tym, których znam "sieciowo" za odwiedziny, komentarze i ciepłe przyjęcie, a tym których "na żywo" - za wielkie wsparcie i motywację. Wszystkich Was pozdrawiam serdecznie i "feriowo"!


-------------------------------------------------------------
Dzisiejsza lalka: Lexa
Linia lalek: Moxie Girlz, Basics#1, 2009
Producent: MGA Entertainment
Opis: Wysoka na 10.6 cala (ok. 26,92 cm), jasna "karnacja", oczy  zielone, delikatny makijaż, włosy czarne, rozpuszczone, lekko kręcone na końcach, długie (do kolan). Ruchomość: "standardowa" Moxie, buty-trampki różowe (nie ma stóp). Ubrania: wmoldowane majteczki, różowa sukienka z falbankami, na białej podszewce, z niebieską wstążką, getry do kolan, w różowo-białe paski. Dodatki: ciemnoróżowa różowa deskorolka z naklejonym ciemnoróżowo-białym wzorem (m.in. serce), lalka stoi na niej dzięki "bolcom" dopasowanym do "dziur" w podeszwach butów.
                                            Właściciel: drugi (?)

poniedziałek, 2 lutego 2015

Kacz dem ol! Czyli słow kilka o zbieraniu wszystkich lalek z serii

Nigdy nie byłam fanką Pokémonów: ani gier, ani seriali anime (może dlatego, że w czasach ich świetności w naszej polskiej TV "nie miałam" nadającego je programu). Znam jednak ogólny zarys fabuły, a zwłaszcza słynne zawołanie: "Złap je wszystkie!"
Czym to się zaczyna? Ponieważ Moxie nie pojawiają się u nas zbyt często, a jeśli już to prawie zawsze "za drogo", ich kolekcjonowanie to doprawdy "łapanie" okazji :) więc...
A czym się kończy? Kiedy już człowiek nauczy się rozpoznawać je wśród rzeszy klonów i kloników*, niepoprawnych opisów i podpisów*, na złych i jeszcze gorszych zdjęciach*, a jego pokój zapełniają pudełeczka, pudła i pudełka* (prawie jak na tej, rewelacyjnej moim zdaniem, reklamie norweskiej poczty) różnej proweniencji...
Wówczas okazuje się, że przestrogi Erynnis_Tages (choć, jak ostatnio wyznała na FB, to jej najczęściej czytany wpis) dotarły do niego/czyli do mnie za późno*! A człowiek/lub jego przyjaciele/rodzina* kupując sobie/mu kolejna lalkę "bo takiej jeszcze nie mam/nie ma*" sprawiają, że o części lalek się zapomina i/lub nie wie/nie pamięta* z jakiej serii były (a założenie było zacne: mieć kolekcję wszystkich jakich tylko się da Moxie).
Na szczęście blog i "internety" pomagają (by uchronić świat od dewastacji, by zjednoczyć wszystkie ludy naszej nacji... czy jakoś tak) i to dzięki nim przedstawiam dziś jedyną, która pojawiła się we wszystkich seriach Moxie Girlz - Avery z serii Basics#1 (zdjęcia promo - tutaj).
Jest to jedna z nielicznych serii, którą mam skompletowaną w całości (i jak ze wstydem muszę przyznać - "przypadkowo")!

Zdjęcie "real" - znajdź różnice między nim, a zdjęciem "promo"
(rozwiązanie poniżej)

Białe (nie czerwone) kolczyki i ciekawostka -
krzywo przyszyte wstążeczki na bluzeczce

W kurteczce
Moxie Girlz Basics#1, Avery 2009
Moxie Girlz Basics#1 (2/3), Sophina i Avery, 2009
Mam tego więcej - wkrótce ostatnia z przyjaciółek z tej serii.

----------------------------------
*niepotrzebne skreślić

Dzisiejsza lalka: Avery
Linia lalek: Moxie Girlz, Basics#1, 2009
Producent: MGA Entertainment
Opis: Wysoka na 10.6 cala (ok. 26,92 cm), jasna "karnacja", oczy niebieskie, delikatny makijaż, włosy blond, długie (do kolan), lekko kręcone. Ruchome: głowa, ręce, nogi (zginają się na 3 razy), buty-trampki czerwone (nie ma stóp). Ubrania: wmoldowane majteczki, białe spodnie (dresowe dzwony) z lampasami (złoty, czerwony), czarna bluzeczka bez rękawów (pod szyją ozdobiona dwoma pionowymi, krótkimi paseczkami białym i czerwonym), kurtka "na zamek" z biało-czarnymi rękawami, w pasy (biały, czerwony, złoty, czarny), białe kolczyki - koła.
                                            Właściciel: drugi (?)

wtorek, 27 stycznia 2015

Dzień dobry! Cześć! Dobry wieczór! Czyli jak to się (znów) zaczęło?

Długo zabierałam się do założenia tego bloga, ale w końcu przycisk myszki zapadł i oto jestem i witam się z Wami serdecznie :-)
Kolekcjonuję lalki, zwłaszcza Moxie Girlz i na początek chciałabym Wam pokazać tę, od której (znów) wszystko się zaczęło.

 Od dziecka byłam fanką lalek, a i jako dorosłemu zdarzało mi się coś "wygrzebać", potem zaczęłam czytać blogi lalkowe, zbierać zdjęcia co ładniejszych "okazów"... 
W międzyczasie, gdzieś pomiędzy "wygrzebać" i "czytać" przytrafiła się ona: Sophina (Moxie Girlz od MGA z laptopem i w okularach). 

Sophina Moxie Girlz

Przytrafiła się, bo dostałam ją w prezencie od mojej najlepszej przyjaciółki, która zapamiętała, że podczas wspólnych zakupów w markecie na dłużej zatrzymałam się przy dziale z zabawkami widząc uroczy (a do tego wówczas śmiesznie tani, biorąc pod uwagę dzisiejsze ceny) "pyszczek" Sophiny właśnie. I która to (przyjaciółka, nie lalka;-)) stwierdziła, że wyglądam zupełnie jak rzeczona Moxie: takież długie (no, może bez przesady) włosy, okulary i (prawie) zawsze laptop w rękach.

Weź to serce, wyjdź na drogę i nie pytaj się...dlaczego...
Sophina przez dość długi czas (kilka lat) była "jedynaczką" i w zupełności mi to wystarczało. Coś-tam-coś-tam się wówczas dowiedziałam o serii Moxie Girlz, o producencie, a jedna lalka została zaakceptowana przez otoczenie (i/lub też pozostała niezauważona między moimi pluszowymi świnkami*). Ja z kolei zaczęłam zbierać lalki na zdjęciach, czytać o nich... dopóki nie rozpakowałam pewnego prezentu gwiazdkowego (nie ma to jak przyjaciele!), w którym znajdowała się... kolejna Sophina razem z toaletką i kosmetykami (Moxie Girlz Vanity Set with Sophina Doll - o niej innym razem).
Nie, takich długich włosów to ja (jeszcze) nie mam!
A skoro już miałam dwie... to była już tak jakby kolekcja, więc zaczęłam lalki zbierać "na poważnie". Do dwóch pionierek dołączyły kolejne Moxie oraz ich poprzedniczki od MGA - Bratz (zwykle przychodziły w paczkach z Moxie, bo sprzedający często traktują je jak jedną serię), Barbie i inne drobiazgi, a ja zaczęłam powoli się na nich "znać", a nawet je naprawiać (jakkolwiek to zabrzmi lubię trupki...).
Obecnie w mojej kolekcji są lalki NRFB (wciąż brak mi np. odwagi by "rozpudełkować" jedyną moją Moxie Teenz), ale i takie, które sama rozpakowałam i te, które miały już (co najmniej) jeden dom przed moim. 

A brązowych oczu to nie mam na pewno:)
A teraz jestem tu... ludzi tłum... ;-) A wszystko zaczęło się od wizyty w pewnym nowootwartym supermarkecie... (a właściwie od najlepszej przyjaciółki, a jeszcze właściwiej od mojej lalki z dzieciństwa, a...le to już inna historia).
Zatem pozdrawiam Was i życzę wszystkiego lalkowego nie tylko w tym Nowym Roku! Zapraszam do odwiedzania i/lub komentowania*.

PS Zdjęcia jak widać "autorskie" - można kopiować, zapisywać, a nawet wklejać na swoje blogi - w takim wypadku zaznaczcie proszę, skąd je macie.
----------------------------------
*niepotrzebne skreślić

Dzisiejsza lalka: Sophina
Linia lalek: Moxie Girlz, Basics#1, 2009
Producent: MGA Entertainment
Oficjalna strona: http://www.moxiegirlz.com/
Opis: Wysoka na 10.6 cala (ok. 26,92 cm), oczy brązowe, delikatny makijaż w odcieniach różu, włosy brązowe, długie (do kolan), lekko kręcone. Ruchome: głowa, ręce, nogi (zginają się na 3 razy), buty-kikuty (nie ma stóp). Ubrania: wmoldowane majteczki, różowa tunika z białą koronką i złotą szarfą, jeansy-dzwony, różowe trampki, złote kolczyki.
Dodatki: laptop, okulary
Właściciel: pierwszy:-)